Afrykański pomór świń rozprzestrzenia się w Lubuskiem. Nadleśnictwa stawiają ogrodzenia

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
ASF to choroba, która prawie w 100 proc. kończy się śmiercią. Nie ma na nią szczepionki.
ASF to choroba, która prawie w 100 proc. kończy się śmiercią. Nie ma na nią szczepionki. Unsplach.com
Coraz więcej nowych przypadków dzików z ASF. W ciągu jednego tygodnia w Lubuskiem pojawiło się ich ponad 100. To więcej niż w całym 2019 roku! Nadleśnictwa i koła łowieckie próbują spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Jak bardzo sytuacja jest poważna?

Wirus łatwo się przenosi

- Wirus hibernuje w tkankach, w kościach zwierząt potrafi przetrwać nawet 3 lata, więc bardzo łatwo się przenosi - mówi Wojciech Pawliszak, przewodniczący zarządu okręgowego PZŁ w Gorzowie Wielkopolskim.

Nadleśniczy Nadleśnictwa Ośno Lubuskie, Sławomir Borzyszkowski, już wie o kilku przypadkach. - Niedawno koło Świniar znaleziono 4 padłe dziki. W takim wypadku musimy zgłosić zwierzę do powiatowego lekarza weterynarii. Później jest ono zabierane do utylizacji - przyznaje.

Powiatowy lekarz weterynarii Małgorzata Matysek wyjaśnia, że na terenie powiatu międzyrzeckiego w tym roku odnotowano już dwa przypadki dzików zarażonych ASF, w tym jeden przypadek w ostatnim tygodniu.

Tylko w jednym tygodniu, od 18 do 24 stycznia, odnotowano 108 nowych przypadków dzików zakażonych ASF. Znaleziono je w powiatach:

  • żarskim – 8 sztuk,
  • krośnieńskim – 3 sztuki,
  • zielonogórskim – 16 sztuk,
  • żagańskim – 4 sztuki,
  • świebodzińskim – 20 sztuk,
  • słubickim – 7 sztuk,
  • sulęcińskim – 7 sztuk,
  • nowosolskim – 43 sztuki.

WIDEO: ASF - co zrobić, gdy znajdziesz martwego dzika?

Płoty mają zatrzymać AFSF/sc]

ASF w Lubuskiem. Nowe przypadki zarażonych dzików, nowe ogrodzenia
Zadaniem płotu jest ograniczenie ekspansji choroby na nowe tereny - mówi zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Lubniewice, Zbigniew Cukras. Anna Moyseowicz

Budowane przez nadleśnictwa na zlecenie wojewody lubuskiego ogrodzenie, to siatka leśna o wysokości około 1,8 metra. Jego zadaniem jest ograniczenie przemieszczania się dzików, a tym samym choroby. Siatka na dole jest podwinięta i przybita żerdziami. Ogrodzenie nie jest zupełnie szczelne - przechodzi przez drogi publiczne oraz poprzecinane jest zamykanymi bramami, z których będą mogli korzystać ludzie. Będzie ono biegło wzdłuż dróg krajowych 22 i 24, gdzie ciągnie się od strony Słońska poprzez Krzeszyce aż do Skwierzyny.

- Zadaniem płotu jest ograniczenie ekspansji choroby na nowe tereny, bo nie wierzę, że ona do nas nie przyjdzie- przyznaje zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Lubniewice, Zbigniew Cukras.

Czytaj też:Mieszkańcy Gorzowa Wlkp. nagrali pojedynek dzików. Walka była zaciekła do ostatniej chwili!

WIDEO: Niemcy postawili elektryczny płot na granicy z Polską. Ma chronić przed ASF

źródło: TVN24/x-news

ASF w Lubuskiem: zwiększony odstrzał i poszukiwania

- Zwiększony odstrzał realizujemy już od 2 lat. Im mniej jest dzików, tym mniejsza szansa, że choroba będzie się rozprzestrzeniała. To, co teraz uda nam się odstrzelić, tego nie będziemy musieli później zbierać. Trzeba liczyć się z tym, że zachoruje większość dzików. Przykład Hiszpanii pokazuje, jak trudna jest to walka - informuje Wojciech Pawliszak.

Przewodniczący tłumaczy też, na czym polegają działania związku - Na zachodzie Polski podchodzimy do choroby bardziej restrykcyjnie, niż robi się to na wschodzie. Jeśli pojawia się przypadek dzika z ASF, grodzimy teren, musimy odczekać około 2-3 miesięcy, przeszukujemy obszar w poszukiwaniu padłych dzików, następnie te znalezione musimy przebadać na obecność wirusa.

Czytaj też:
Z sesji rady miasta: czy dzik jest groźniejszy od "patologii, która wyprowadza bydlę bez smyczy"?]

Jeden wirus utrudnia walkę z drugim

Poszukiwania nie są tak łatwą sprawą, jak to może się wydawać. Głównym problemem dla myśliwych jest znalezienie truchła.
- Chore dziki zaszywają się w ostojach, również w bagnach, gdzie myśliwi nie wchodzą. Ta zima jest mokra, zdarzy się, że dziki zalegają w wodzie i tam już zostają. Nie możemy ich namierzyć kamerą termowizyjną, a ze względu na koronawirusa nie możemy zrobić grupowych przeszukiwań - przyznają myśliwi.

A jak odstrzały mają się do okresu rozrodu, który jest już za pasem? - Nikt z premedytacją nie zastrzeli ciężarnej lochy lub takiej prowadzącej młode. Sprzęt do termowizji potrafi pokazać nam płeć dzika, a w przypadku ciężarnej lochy nawet maluchy w jej brzuchu. Mamy możliwość rozpoznania i unikamy wtedy strzelania do loch. Widzimy też, jeżeli locha jest zaraz po wyproszeniu, to znaczy niedawno urodziła młode - zapewnia Pawliszak.

ASF w Lubuskiem

Przypomnijmy, że pierwszy przypadek wystąpienia wirusa afrykańskiego pomoru świń u dzików w Lubuskiem, został odnotowany 14 listopada 2019 r. Wirus został wykryty u dzika potrąconego przez auto w gminie Sława. Od tego momentu w Lubuskiem trwa walka z wirusem afrykańskiego pomoru świń. Tylko w marcu 2020 roku potwierdzono przynajmniej kilkadziesiąt nowych przypadków.

ASF - Afrykański Pomór Świń – co to za choroba?

Afrykański pomór świń to wirusowa, posocznicowa choroba świń o przebiegu ostrym lub przewlekłym. Wirus ASF nie jest chorobotwórczy dla innych gatunków zwierząt, nie jest też groźny dla ludzi. Okres wylęgania się choroby trwa od 5 do 9 dni.

Charakterystyczne objawy to:

  • gorączka
  • brak apetytu
  • sinica skóry uszu, boków brzucha
  • zapalenie spojówek
  • kaszel
  • pienisty wypływ z nosa
  • biegunka z domieszką krwi
  • wymioty
  • niedowład zadu
  • poronienia
  • mogą wystąpić drgawki

Choroba prawie w 100 proc. kończy się śmiercią. Na ASF nie ma szczepionki.

Afrykański pomór świń wywodzi się z Afryki, gdzie występuje powszechnie w wielu krajach. Po raz pierwszy była obserwowana w Kenii w 1910 roku u świń, które miały kontakt z dzikimi afrykańskimi świniami. W Europie wystąpiła po raz pierwszy w 1957 r. w Portugalii. Pierwszy przypadek ASF w Polsce wykryto w lutym 2014 r. u padłych dzików, które prawdopodobnie przywędrowały do naszego kraju z Białorusi. Do tej pory ogniska ASF były wykrywane na wschodzie Polski.

ASF - jak zapobiegać chorobie?

Najskuteczniejszą metodą zapobiegania wystąpieniu ASF u trzody chlewnej jest stosowanie zasad bioasekuracji.
Oznacza to m.in.:

  • ogrodzone chlewnie,
  • zabezpieczone okna,
  • domknięte drzwi,
  • maty dezynfekcyjne
  • zakazu skarmiania zlewek
  • zakaz wprowadzania do gospodarstw świń niewiadomego pochodzenia

Osoby mające jakikolwiek kontakt ze świniami, nie powinny chodzić po lesie i terenach, na których żerują dziki. Mogą w ten sposób przypadkowo przenieść wirusa ASF na zwierzęta gospodarskie. Należy pamiętać, że wirus jest odporny na niskie temperatury, a więc można go przywlec o każdej porze roku.

W przypadku pobytu w lesie minimalna długość karencji przed kontaktem ze świniami powinna wynosić 72 godziny. Ponadto, należy pamiętać o konieczności całkowitej wymiany odzieży i obuwia przed wykonywaniem czynności związanych z obsługą świń oraz o zastosowaniu środków przeznaczonych do higieny i dezynfekcji.

Trzeba również pamiętać, że wirusa można przenieść np. na oponach auta, które wjechało na teren, gdzie mogą znajdować się dziki.

Wideo

Materiał oryginalny: Afrykański pomór świń rozprzestrzenia się w Lubuskiem. Nadleśnictwa stawiają ogrodzenia - Świebodzin Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie