Awans do III ligi coraz bardziej realny. Carina Gubin ma duże ambicje i chce też walczyć w wyższych klasach rozgrywkowych

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
W Gubinie mają ambicje i awans do III ligi to może być tylko jeden z wielu kroków naprzód. Czy Carina może zamieszać w lokalnej piłce?
W Gubinie mają ambicje i awans do III ligi to może być tylko jeden z wielu kroków naprzód. Czy Carina może zamieszać w lokalnej piłce? Alan Rogalski
6 punktów przewagi nad drugim miejscem i lider IV ligi lubuskiej - Carina Gubin jest coraz bliżej awansu. Być może już go wywalczyła, jeśli rozgrywki w tym sezonie nie zostałyby wznowione i ligi zakończyły by się na tym etapie. Piłkarze jednak chcieliby grać, a zarządcy gubińskiego klubu chcą go rozwijać. III liga to będzie szczyt?

Nie pierwszy raz słyszy się o wielkich ambicjach w szeregach Cariny Gubin. Zarządcy klubu snuli wielkie plany już wcześniej, mieli podbijać lubuskie boiska i nie tylko. Kłopot w tym, że na planach zwykle się kończyło i przychodziło zderzenie z rzeczywistością...

Tym razem może być inaczej. Wydaje się, że po raz pierwszy od dawna realizowany jest konkretny plan, który - przynajmniej do tej pory - przynosi efekty. Po 21 kolejkach Carina jest liderem IV ligi lubuskiej z dorobkiem 49 punktów. Ekipa plasująca się za nimi to Dąb Przybyszów, który ma 43 punkty. Ponadto gubiński klub zdobył najwięcej bramek w bieżących rozgrywkach (64). Mają też drugą obronę w lidze (19 goli straconych). Lepszy pod tym względem jest tylko KS Stilon Gorzów Wielkopolski (17 goli straconych), który miał być murowanym faworytem do awansu do III ligi, ale ma duże problemy ze zdobywaniem bramek (36).

Carina maszeruje do III ligi

III liga. Przynajmniej na razie taki cel wyznaczył sobie sponsor i prezes klubu, lokalny biznesman, Andrzej Iwanicki. A w przyszłości może coś więcej? - To na razie marzenia. Mogą się nie spełnić, ale staramy się robić coś w kierunku, aby się urzeczywistniły - przyznaje prezes gubińskiego klubu. - Uważam, że III liga to nie jest szczyt Cariny Gubin. Wszystko staje się trochę prostsze, kiedy zespół dobrze gra, ma ambicję. Obecnie na boisku praktycznie wszystko się nam układa.

Nowi, egzotyczni zawodnicy

Skoro w Gubinie się wiedzie i są wyniki, to łatwiej też o zawodników. - Inaczej wygląda sytuacja, kiedy klub kiepsko gra i próbuje się ściągnąć młodych, ambitnych, perspektywicznych zawodników - przyznaje A. Iwanicki.

- Nam teraz zdecydowanie idzie dobrze i dzięki temu nawet sami zainteresowani zawodnicy zgłaszają się do nas, a jest również większa szansa na wyłowienie talentów - dodaje prezes Cariny Gubin.

Choć gubiński klub opiera się głównie na zawodnikach z regionu, to zdarza im się ściągnąć większe nazwiska z polskiego podwórka - do niedawna Carinę reprezentował bramkarz Wojciech Kaczmarek, który po spędzeniu większości kariery w Ekstraklasie wniósł do zespołu potrzebne doświadczenie. Ale w ostatnim czasie Carina sięga nie tylko po polskich, doświadczonych zawodników. Stawia bardziej na utalentowaną młodzież.

- Udało nam się ściągnąć dwóch młodych zawodników z Ukrainy. Jeden ma 21 lat, drugi 18. Obaj grali w swoim kraju w młodzieżowej pierwszej lidze - opowiada A. Iwanicki. - Oprócz tego nasze szeregi zasilił Koken Kuroki, technicznie uzdolniony, 25-letni Japończyk, który grał w wielu klubach europejskich i nie tylko.

Co ciekawe, japoński zawodnik Cariny ma sławną w świecie piłki... partnerkę. To Saki Kumagai, która jest zawodniczką Olympique Lyon oraz pięciokrotną zwyciężczynią Ligi Mistrzyń, a także kapitanem kobiecej reprezentacji Japonii.

Zimowe transfery Cariny:

  • Erik Ristok - bramkarz,
  • Przemysław Macierzyński,
  • Koken Kuroki,
  • Andryi Pryimak,
  • Dmytro Solodilov,
  • Alan Maciulewicz.

W Carinie już myślą o przyszłości pod kątem grania w III lidze. - Musimy też trochę odmłodzić skład. Niektórzy doświadczeni zawodnicy mogą sobie nie radzić w wyższej klasie rozgrywkowej, częściej łapią kontuzje, dłużej się leczą - przyznaje A. Iwanicki. - Nie jesteśmy jednak jeszcze w III lidze. Powolutku...

Ściągnięcie zawodników to jedno. Dobrze grający klub przyciąga wzrok tych większych ekip. - Będziemy starać się zachować młodych, perspektywicznych zawodników - mówi prezes Cariny. - Oczywiście każdy przypadek jest inny. Nie chcemy też robić pod górkę piłkarzom, którzy mogą zaliczyć wielki awans sportowy, np. z III do I ligi.

W Gubinie mają ambicje i awans do III ligi to może być tylko jeden z wielu kroków naprzód. Czy Carina może zamieszać w lokalnej piłce?

Awans do III ligi coraz bardziej realny. Carina Gubin ma duż...

Osamotniony sponsor

Andrzej Iwanicki wspiera mnóstwo inicjatyw w Gubinie, również tych sportowych, jednak z Cariną jest szczególnie związany. W piłkarski klub inwestuje od lat. Kłopot w tym, że wsparcie z innych stron jest dość znikome. Zdarzały się już sytuacje, w których sponsor Cariny był bliski "zakręcenia kurka" z pieniędzmi. Piłkarze Cariny wielokrotnie podkreślali, że bez A. Iwanickiego nie będzie klubu piłkarskiego w Gubinie.

Sponsor Cariny Gubin stawia ultimatum. Nadchodzą duże zmiany

W ostatnim rozdaniu "urzędowych" pieniędzy na rozpowszechnianie kultury i sportu Carina Gubin dostała... 60 tys. zł. Dla porównania Tęcza Krosno Odrzańskie, która przechodzi trudny okres i znajduje się w dolnych rejonach tabeli IV ligi lubuskiej otrzymała 140 tys. zł. Natomiast KS Promień Żary, który rywalizuje w lidze okręgowej o awans do IV ligi dostał 160 tys. zł. A trzeba zauważyć, że każdy z tych klubów ma też młodzieżowe i juniorskie zespoły. Wszyscy dostają za mało, jednak Carina, która walczy o awans do III ligi dostaje jeszcze mniej.

Lepsze warunki. Potrzeba inwestycji w infrastrukturę

Z drugiej strony w ostatnich latach głośno było o planowanej modernizacji stadionu miejskiego w Gubinie, gdzie swoje mecze rozgrywa Carina. Miejscowe władze zapowiadały, że po wybudowaniu nowej hali sportowej przyjdzie czas właśnie na wspomniany stadion. Nawet pojawiały się już wizualizacje odnowionego obiektu. Trudno jednak oczekiwać, że bez dofinansowania inwestycja ruszy. I choć budowa hali sportowej zakończyła się już jakiś czas temu, to w sprawie stadionu na razie jest cisza.

- Na przestrzeni lat udało się już dużo mniejszych inwestycji wykonać, ale wciąż potrzebujemy lepszych warunków, chociażby bocznego boiska, które w połowie jest błotniste i gliniane... - mówi A. Iwanicki. - To oczywiste, że własnymi siłami nie będziemy w stanie zmodernizować głównej płyty, ale powoli musimy usprawniać to, co jest w naszym zasięgu...

O planowanych inwestycjach sportowych w Gubinie w najbliższej przyszłości będziemy pisać w kolejnym materiale.

Falubaz Gran-Bud Zielona Góra - Carina Gubin 2:1 (2019 rok):

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie