BYTNICA: Długo wyczekiwany remont drogi rozpoczął się. Ale czemu wycinają wszystkie drzewa? [ZDJĘCIA]

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Kolejna aleja drzew została zlikwidowana na rzecz remontu i poszerzenia drogi. Samorządowcy tłumaczą, że to jedyny sposób, aby modernizacja odcinka w ogóle była możliwa. Archiwum prywatne
Droga powiatowa, biegnąca przez Bytnicę nareszcie jest remontowana. Nie wszystkim podoba się jednak realizacja inwestycji. Wykonawca wyciął aleję drzew, aby wybudować chodniki.

Naprawa nawierzchni w Bytnicy była planowana już ponad 10 lat temu, kiedy powiat szykował się do wielkiego projektu, związanego z remontem odcinka od Krosna Odrzańskiego do Bytnicy. Ten został podzielony na etapy. Droga w samej miejscowości musiała czekać do samego końca, bo brakowało pieniędzy. Remont trasy w samej Bytnicy był o wiele droższy niż odcinek pomiędzy miejscowościami. Mieszkańcy zaczęli się obawiać, że prace nigdy się nie rozpoczną. Ale w końcu się udało, remont właśnie trwa.

Poświęcono drzewa dla chodników

Pojawił się jednak inny problem, na który zwróciła uwagę pani Joanna.
- Trzy lata temu urzędnicy starostwa powiatowego w Krośnie Odrzańskim wraz z ówczesnym wójtem gminy Bytnica wyremontowali drogę i zbudowali ścieżkę rowerową a przy okazji wycieli jedną stronę imponującej, zdrowej alei lipowej – opowiada kobieta. - Dziś dumni urzędnicy kończą wstrzymaną z braku funduszy inwestycję już we wsi Bytnica, a przy okazji wycinają resztki alei jaworowo-lipowej... Jedyną pozostałość po alei, która kiedyś prowadziła przez wieś. Dziś zamiast drzew są chodniki.
Pani Joanna zwraca uwagę, że na zmianę projektu były 2 lata.

- Jestem absolutnie zawiedziona postawą urzędników – komentuje kobieta.

Trwa głosowanie...

Poświęciłbyś aleję drzew, aby wyremontować i poszerzyć drogę oraz zbudować chodniki?

Wycinka była konieczna, ze względu na wymogi

Jak na te zarzuty odpowiada obecny starosta, Grzegorz Garczyński? - Dotychczas usuniętych zostało kilkanaście drzew - wyjaśnia. – Kilka z nich przeszkadzało przy planowaniu wjazdów i zachowując parametry drogi konieczne było ich usunięcie. Według warunków technicznych wskazana odległość drzew od skraju jezdni to trzy metry. Ale zwykle zachowuje się 1,5 metra. Dodaje, że „takie są wymogi”.

Zarząd Dróg Powiatowych wydał oświadczenie w tej sprawie: „W przypadku wszelkich inwestycji drogowych realizowanych przez powiat krośnieński, w przyjmowanych rozwiązaniach projektowych uwzględnia się w szczególności minimalizowanie ingerencji w otaczające środowisko, w tym w zakresie usuwania przydrożnych drzew. Konieczność taka wystąpiła na odcinku drogi 1157 F, z uwagi na obowiązujące warunki techniczne oraz brak możliwości wytyczenia nowej lokalizacji drogi na obszarze Bytnicy, w celu ochrony drzew zlokalizowanych w pasie drogowym”.

I znów wracamy do wspomnianych wymogów. – Poszerzenie jezdni do 6 metrów nie byłoby możliwe, ponieważ trzeba zachować odpowiednią odległość pnia drzewa od krawędzi jezdni. Ta nie powinna być mniejsza niż 3 metry – wyjaśnia dyrektor ZDP, Janusz Milczarek.

- Wymogi te wynikają z faktu, że od wielu lat podejmowane są w skali krajowej działania w kierunku poprawy bezpieczeństwa na drogach, a sporządzane statystyki wskazują, że jedną z najczęstszych przyczyn potęgujących skutki wypadków są rosnące przy drogach drzewa.

Podobna sytuacja z poświęceniem drzew na rzecz drogi miała miejsce ostatnio w Zielonej Górze:

Zobacz też:

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ogórek

Znowu te mordercze drzewa.

A wystarczyło założyć wzdłuż drogi krawężniki, które też poprawiają bezpieczeństwo. Ale była okazja wyciąć drzewa to urzędasy to zrobili. Przy okazji napocili się nad wymyślaniem ideologii uzasadniającej wycinkę, aż pot im ciekł po 4 literach.

J
Jarpako

A dlaczego chodnika nie wybudowano za pasem drzew? Czy mieszkańcy poświęciliby kawałek gruntu na bezpieczeństwo i oddychanie tlenem, który "produkują" drzewa?Mieszkańcy dali się nabrać na argumenty oszołoma.

Dodaj ogłoszenie