Mateusz Kieliszkowski wrócił po kontuzji. Polski strongman wywalczył srebro w Dubaju, a do złota zabrakło jednego punktu!

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Mateusz Kieliszkowski rywalizował w Dubaju w zawodach World’s Ultimate Strongman. Ostatecznie zajął drugie miejsce.
Mateusz Kieliszkowski rywalizował w Dubaju w zawodach World’s Ultimate Strongman. Ostatecznie zajął drugie miejsce. World’s Ultimate Strongman IG
Strongman Mateusz Kieliszkowski, pochodzący z Chlebowa (gmina Maszewo) wrócił po kontuzji do rywalizacji na najwyższym poziomie! W Dubaju wziął udział w zawodach World’s Ultimate Strongman, gdzie zdobył srebro, a bardzo niewiele zabrakło mu do złota!

Ostatni czas nie był łatwy dla Mateusza Kieliszkowskiego. Podobnie jak wszystkim, również polskiemu strongmanowi wiele planów pokrzyżowała pandemia koronawirusa. Przez długi czas zawody dla najsilniejszych ludzi na świecie w ogóle się nie odbywały. Ponadto Mateusz borykał się z problemami zdrowotnymi.

W sumie siłacz z Chlebowa miał ponad rok przerwy! W tym czasie przeszedł dwie operacje tricepsa prawej ręki. Musiało minąć trochę czasu, zanim M. Kieliszkowski wróci do formy i będzie mógł wrócić do rywalizacji w zawodach na najwyższym, światowym poziomie. We wrześniu tego roku Mateusz wrócił!

Srebrny medal Kieliszkowskiego w Dubaju

17 września w Dubaju odbyły się zawody World’s Ultimate Strongman. Walka o złoty medal rozgrywała się do samego końca, a o zwycięstwo walczyli właśnie powracający po kontuzji Mateusz Kieliszkowski oraz mistrz z 2020 roku - zwycięzca konkursu World’s Strongest Man - 25-letni obywatel Ukrainy, Oleksii Novikov.

Zawodnicy brali udział w pięciu konkurencjach i Polak nie zaczął najlepiej. Przy wyciskaniu belki na początku stracił równowagę i sporo czasu, przez co udało mu się wykonać 3 powtórzenia. Nie był to zły wynik, ale w tej konkurencji Mateusz stracił sporo do czołówki. Zwłaszcza, że w następnych trzech konkurencjach nie miał sobie równych.

W "spacerze buszmena" pokonał aż 70 metrów, dźwigając potężny ciężar na swoich barkach. Polak był też szybszy od Novikowa w "spacerze farmera". Czwarta konkurencja polegała na przepchnięciu ciężkiej konstrukcji z jednego końca końca torów na drugi, a następnie przyciągnięcie tej konstrukcji na miejsce startowe przy pomocy liny. Na początku Kieliszkowski przegrywał z Ukraińcem, ale przegonił go w końcówce.

Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej konkurencji "Atlas Stone Run", gdzie zawodnicy musieli dźwignąć z ziemi 10 coraz cięższych, okrągłych kamieni. Kieliszkowski i Novikow szli łeb w łeb, dopiero przy ostatnich dwóch kamieniach strongman z Ukrainy zyskał przewagę i ostatecznie wygrał.

- Dziękuję fanom za wsparcie. Dedykuję ten występ mojemu synowi, mojej żonie, rodzinie znajomym, ale chciałem też przeprosić - mówił po zawodach M. Kieliszkowski. - Popełniłem niewiele błędów, ale zapłaciłem za to i nie wygrałem. Muszę trzymać nerwy na wodzy i niwelować te błędy. Nie rywalizowałem na takim poziomie od prawie dwóch lat. Wrócę silniejszy i przygotuję się odpowiednio na następne zawody.

Następne zawody, w których Polak weźmie udział odbędą się za miesiąc w USA.

W końcowym rankingu tylko punkt dzielił Novikowa oraz Kieliszkowskiego. Tak prezentowało się zestawienie na koniec zawodów:

  1. Oleksii Novikov, Ukraina — 45.5 points
  2. Mateusz Kieliskowski, Polska — 44.5 points
  3. Aivars Smaukstelis, Litwa — 34.5 points
Mateusz Kieliszkowski rywalizował w Dubaju w zawodach World’s Ultimate Strongman. Ostatecznie zajął drugie miejsce.

Mateusz Kieliszkowski wrócił po kontuzji. Polski strongman w...

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Tragedii można było uniknąć. Oskarżenia po adresem Baldwina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie