Morderstwo w Chromowie. Prawie doszło do drugiej tragedii. Czemu sprawca nie został zatrzymany od razu? Dlaczego podejrzewano samobójstwo?

Redakcja
Udostępnij:
We wrześniu w Chromowie (gm. Bobrowice) doszło do tragedii. 72-letni mieszkaniec wsi został zamordowany. Zabił go jego własny syn. Jakub S. użył noża, raniąc kilkukrotnie starszego mężczyznę. Prawdopodobny sprawca nie został jednak zatrzymany tego samego dnia. A następnego miał próbować zabić swoją matkę. Dlaczego podejrzany nie trafił wcześniej do aresztu?

Sprawę morderstwa w Chromowie opisywaliśmy już wcześniej. Z relacji mieszkańców Chromowa oraz sąsiadów wynikało, że Jakub S. wraz z siostrą odwiedzili swoich rodziców, kiedy wrócili z Anglii. 9 września 37-latek miał zaskoczyć swojego 72-letniego ojca, raniąc go nożem, zadając najpierw cios w szyję, a później kolejne w brzuch. Mieszkańcy relacjonują, że po całym zdarzeniu sprawca pobiegł do jednego z sąsiadów po pomoc.

Na miejsce przybyła policja, prokurator oraz służby ratunkowe, ale 37-latek nie został zatrzymany. O mało nie doszło do drugiej tragedii, ponieważ następnego dnia Jakub S. prawdopodobnie usiłował zabić swoją matkę. Siostra usłyszała jednak szamotaninę i zdołała powstrzymać mężczyznę. Wraz z matką miały uciec z domu, schronić się u jednego z sąsiadów i wezwać policję. Dopiero wtedy mężczyzna trafił do aresztu.

Według mieszkańców Chromowa na początku podejrzewano, że 72-latek popełnił samobójstwo. Wydawało się to mało prawdopodobne, ponieważ jak podkreślają ratownicy, ofiary samobójstw wybierają inne, bardziej bezbolesne metody pozbawienia życia.

Dopiero po sekcji zwłok stwierdzono udział drugiej osoby

Wysłaliśmy zapytanie do prokuratury w tej sprawie. Dopytywaliśmy dlaczego prawdopodobny sprawca nie został zatrzymany pierwszego dnia, zaraz po śmierci 72-latka?

- Przybyła na miejsce prokurator i medyk sądowy ujawnili na brzuchu zmarłego mężczyzny ranę kłutą - relacjonuje Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Zbigniew Fąfera. Na podstawie rozmowy z członkami rodziny (siostra późniejszego sprawcy, jego matka oraz sam późniejszy sprawca) wynikało, że w domu nie było żadnej kłótni.

- W nocy usłyszeli oni jedynie krzyk pokrzywdzonego i zauważyli wbity w jego brzuch nóż - dodaje Fąfera. - Wezwali w związku z tym służby ratunkowe.

Prokurator podczas oględzin ciała zmarłego oprócz rany na brzuchu stwierdził również ranę na szyi zmarłego. - Rana ta jednak sprawiała wrażenie powierzchownej w rodzaju otarcia i bez przeprowadzenia sekcji nie było możliwości określenie w jaki sposób powstała i jaki był jej charakter - tłumaczy rzecznik prokuratury okręgowej.

Jak dodaje, sekcję przeprowadzono w trybie pilnym już następnego dnia w Zakładzie Medycyny Sądowej. - Dopiero wówczas stwierdzono, że rana na szyi zmarłego zadana została również ostrym narzędziem i w związku z tym dopiero wówczas wykluczono wypadkowe lub też samobójcze powstanie tych ran, a tym samym uznano, iż śmierć mężczyzny była wynikiem udziału osoby drugiej - zaznacza Z. Fąfera.

Podejrzany po przedstawieniu mu zarzutów obecnie przebywa na oddziale psychiatrycznym Aresztu Śledczego w Poznaniu.

Gazeta Lubuska. Morderstwo w Chromowie (gm. Bobrowice). Syn zabił ojca

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

i Politycznie - reparacje: temat jeszcze nie jest zamknięty

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie