Przejście graniczne zamknięte! W Gubinie granicę polsko-niemiecką można pokonać... tylko pieszo. Co z pracującymi za granicą?

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Tak od 15 marca wygląda przejście graniczne w Gubinie. Granicę pokonać można jedynie pieszo. Archiwum prywatne
15 marca o północy w Gubinie zablokowana została droga, prowadząca do Niemiec. Granicę polsko-niemiecką można przekroczyć jedynie pieszo. Wielu mieszkańców, pracujących po stronie niemieckiej, jest skazanych na pokonanie dodatkowych 100 kilometrów, aby legalnie przekroczyć granicę w Olszynie lub w Słubicach/Świecku.

W piątek premier Mateusz Morawiecki poinformował o zagrożeniu epidemicznym, co wiązało się m.in. z zamknięciem granic i przywróceniem tymczasowych kontroli. W powiecie krośnieńskim nikt jeszcze nie wiedział, jakie to oznacza konsekwencje dla pracujących za granicą.

RAPORT

Gubin pieszo, Gubinka nie ma

Początkowo wydawało się, że wszystko się dla nich ułoży. Okazało się, że mieszkańcy pogranicza pracujący w Niemczech nie będą musieli przechodzić kwarantanny. Kłopot w tym, że w nowych rozporządzeniach Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji: w sprawie przywrócenia tymczasowej kontroli granicznej osób przekraczających granicę państwową RP, będącą granicą wewnętrzną strefy Schengen oraz ws. czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych Rzeczypospolitej Polskiej, określono m.in. przejść granicznych, przez które będzie możliwy ruch. Przejście graniczne w Gubinie jest wskazane tylko do ruchu pieszych, a Gubinek nie został zawarty w wykazie w ogóle.

Pismo do wojewody

Władze powiatu krośnieńskiego zareagowały natychmiast. Na sprawę zwrócił uwagę przewodniczący powiatu krośnieńskiego, Kamil Kuśnierek.

- Most graniczny w Gubinie wydłużył się o ok.100 km - tyle minimalnie musi nadłożyć mieszkaniec Gubina i okolic, żeby znaleźć się po niemieckiej stronie jadąc samochodem - skomentował przewodniczący.

- Wspólnie ze starostą Grzegorzem Garczyńskim przekazaliśmy do Wojewody Lubuskiego Władysława Dajczaka prośbę o interwencję ws. drogowego przejścia granicznego dla powiatu krośnieńskiego - dodaje Kuśnierek.

W piśmie starosty Garczyńskiego czytamy m.in., że ta decyzja do cios dla osób pracujących za granicą, którzy będą musieli dojeżdżać do pracy kilka godzin dłużej, a także dla lokalnych przedsiębiorców, którzy przez obecną sytuację narażeni będą na dodatkowe koszty.

Trwa głosowanie...

Czy przejścia graniczne w Gubinie i Gubinku powinny zostać odblokowane?

Czy to nie mija się z celem?

Również wysłaliśmy zapytanie w tej sprawie do wojewody oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Czekamy na odpowiedź. Tymczasem niektórzy przezorni mieszkańcy, jeszcze przed zamknięciem granic, postawili samochody na parkingach po stronie niemieckiej. Dzięki temu będą mogli przekroczyć granicę pieszo, aby móc później pojechać do pracy. A pozostali? Skazani są na spore nadłożenie drogi.

Poza tym pojawia się jeszcze jedna kwestia, którą poruszają ludzie nie pracujący w Niemczech. Za granicą pracuje wielu Polaków. Codziennie będą jechali np. do Niemiec, ryzykując zakażenie koronawirusem. Wracając nie będą poddawani kwarantannie. Czy to nie mija się z celem, którym miało być zmniejszenie ryzyka zakażeniem? To pytanie również wysłaliśmy do wojewody lubuskiego i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ O KORONAWIRUSIE

Słubice. KORONOWIRUS. Ruszyły kontrole sanitarne przy moście w Słubicach:

Zobacz też:

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tkzw

Przejście graniczne w Gubinku posiada duży terminal na którym mogłyby być prowadzone kontrole zwiazane z zaistniałą sytuacją. Dlaczego zostało zamknięte.?

G
Gubinianin

Mając firmę i zlecenie po niemieckiej stronie 30km od Gubina muszę nadłożyć 200 km w jedną stronę,nie mam możliwości spania ani by mnie ktoś dowoził.Czy państwo też pomyślało o karach umownych za niedotrzymanie terminów za granicą. Jazda 400 km dziennie plus praca ,to po dwóch tygodniach sam padnę bez korony.Warto by zmobilizować obsadę na Gubinku,bo takich małych firm jest wiele więcej.Chyba że Caritas będzie nas utrzymywał?

G
Gn

Zamknąć granice dla wszystkich ,pracują w hotelach knajpach i zakładach gdzie są duże skupiska ludzi.Za 1200 euro będą przyjezdzac i zarażać

G
Gość

uważam, że za transport swoich pracowników powinni martwić się Niemcy, w końcu zysk z pracy Polaków mają taki , że mogliby podstawić tam jakieś autokary. W końcu za stawki, które płacą Polakom żaden Niemiec pracować nie będzie...

G
Gość

Ten "namiot " pod którym kontrolują strażnicy graniczni wygląda żenująco.Powinni oni odprawiać w pawilonach kontrolerskich. Dlaczego nikt nie myślał, że mogą istnieć sytuację, że trzeba będzie przywrócić kontrolę graniczną , w końcu granic nikt nie zlikwidował.

Dodaj ogłoszenie