ROZMOWA: Co będzie robił Michał Gała po programie Top Model? (ZDJĘCIA, WIDEO)

Redakcja

Wideo

22-letni Michał Gała z Trzebiechowa na długo pozostanie w pamięci widzów programu Top Model, głównie ze względu na jego pozytywne podejście do życia. Odpadł na późnym etapie programu, ale co zamierza robić po nim? Zapytaliśmy.

Skąd w ogóle wziął się pomysł, aby wziąć udział w programie Top Model? Dość przypadkowo. Zaczęło się od zdjęcia, które zostało zrobione na początku mojej nauki w Technikum Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Podpisane zostało „Tap Madel”, jak to mówi pani Joanna Krupa. Wtedy do startu w programie zaczął mnie namawiać kolega, który mówił, że widział we mnie to „coś”. Odpowiedziałem, że on może widzieć, ale inni niekoniecznie. Już wtedy jednak zakiełkowała myśl, jak mógłbym się zaprezentować przed jury. Wszystko ruszyło z kopyta, kiedy Dawid, czyli wspomniany kolega, wysłał mi informację o możliwości wysłania internetowego zgłoszenia na casting do Top Model.

Jak wyglądała ta wczesna droga?
Przeczytałem formułkę zgłoszeniową, gdzie podkreślone było, że najważniejsza jest osobowość. Pomyślałem, że mam jakieś szanse. Nie wychodziłem z założenia, że powalę wszystkich swoim wyglądem. Stawiałem bardziej na wygadanie i na bycie sobą. Nie chciałem udawać kogoś, kim nie jestem. Po zgłoszeniu dostałem telefon, pojechałem na precasting do Gliwic. Ten był najbliżej. Najpierw wszyscy wypełniali kwestionariusz, a później była rozmowa z producentami, osobami odpowiedzialnymi za program. Trwało to bardzo długo. Siedziałem tam od 9.00 do 23.00! Ale udało się. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo dostałem czerwoną opaskę, co miało oznaczać, że się zakwalifikowałem dalej. Kiedy ją otrzymałem, byłem w szoku, patrzyłem na tę opaskę z niedowierzaniem. To już był dla mnie wielki sukces. Podszedłem do jednej z pań, byłem bardzo zadowolony i uśmiechnięty, a ona mnie pyta: “Czemu się tak cieszysz?”. I powiedziała, że nawet jeśli mam opaskę, to z programu mogą do mnie nie zadzwonić. I trochę ze mnie uszło powietrze. Na szczęście był ten telefon, który odebrałem drżącą ręką. Dostałem zaproszenie do Warszawy, gdzie byłem już prawie pewny, że udało mi się dostać, bo zrobiłem dobre wrażenie w Gliwicach.

Ogólnie czułeś się w tym środowisku dobrze? Bo zakładam, że nie interesowałeś się modą przed programem...
Byłem zupełnie zielony (śmiech). Na końcu mojej przygody z Top Model operatorzy i pracownicy programu mówili, że przeszedłem długą drogę. “Jak się tu pojawiłeś, to tabula rasa (dop. red. niezapisana tablica)”. Nie miałem o modelingu pojęcia. Nie oglądałem wcześniej żadnego wybiegu w internecie. Kiedy się zbliżały pierwsze wybiegi, większość była tak podekscytowana, a ja nie wiedziałem o co chodzi. A później w wybiegach się zakochałem. Niesamowite doświadczenie. Stresujesz się czy nie, musisz iść. I jak wchodzisz, to taka adrenalina i euforia... coś pięknego.

Czyli jak już poznałeś to wszystko, to czułeś się dobrze?
Wkręciłem się. Z odcinka na odcinek czułem ten modeling coraz bardziej. Oczywiście zależało mi na tym, aby wyjechać na Fashion Week i wziąć udział w tamtych wybiegach. Nie udało się, ale nie załamywałem rąk. Wiedziałem, że jeszcze będą okazje. I zawsze, jeśli ktoś będzie zainteresowany, abym wziął udział w jakimś pokazie mody bądź sesji zdjęciowej, to z chęcią to zrobię.

Wyróżniałeś się w programie...
Byłem sobą. Może ta łatwość i śmieszność wynikała z doświadczenia w robieniu filmików. Z każdym uczestnikiem miałem dobre relacje. Zawsze starałem się jakoś rozładować napięcie, czasami przez wygłupy, co było widać, ale też czasami przez rozmowę. Najlepiej dogadywałem się z Rafałem (dop. red. Torkowskim). Mieliśmy wspólne tematy, głównie związane ze sportem. Poza tym ze wszystkimi trzymam kontakt, mamy grupę na Facebooku. Każdy odpisuje, jest inaczej niż np. ze znajomościami, które urywają się po zakończeniu szkoły.

Trwa głosowanie...

Podobał Ci się występ Michała Gały w Top Model?

Dalszy ciąg wywiadu na stronie internetowej Gazety Lubuskiej:
Michał Gała o wrażeniach z programu Top Model i dalszych planach (ZDJĘCIA)

Michał Gała w Dzień Dobry TVN

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie