Sławomir Tarczewski pokonał prawie 600 kilometrów dla Hani z Brzeźnicy. Przebiegł trasę z Helu do Dąbia. Zobacz zdjęcia!

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Wideo

Sławomir Tarczewski ponownie pokazuje, że ma wielkie serce i niesamowitą wytrzymałość. W sobotę (28 sierpnia) mieszkaniec Czarnowa (gm. Krosno Odrzańskie) i żołnierz 151 batalionu lekkiej piechoty ze Skwierzyny zakończył bieg charytatywny z Helu do Dąbia. Pokonał dystans 575 km. To wszystko zrobił dla chorej Hani z Brzeźnicy.

Dwa tygodnie temu Sławomir Tarczewski wybrał się pociągiem na Hel. Stamtąd, już biegnąc, wracał do Dąbia. Biegł niezależnie od pogody, ale w szczytnym celu. Była to akcja charytatywna na rzecz Hani Ziółek z Brzeźnicy. Dziewczyna urodziła się w 2016 roku z obustronnym, wrodzonym odpływem pęchorzowo-moczowodowo-nerkowym piątego stopnia. Jest to stan, w którym dochodzi do cofania się moczu z pęcherza moczowego do moczowodów i nerek. Podczas leczenia zaczęły się pojawiać kolejne problemy zdrowotne, spowodowane m.in. licznymi zabiegami i przyjmowaniem leków w potężnych dawkach.

Od wielu lat organizowane są akcja charytatywne na rzecz Hani. Sławek Tarczewski pomaga nie po raz pierwszy dziewczynce z Brzeźnicy. W zeszłym roku Sławomir Tarczewski wsiadł na rower i wyruszył w podróż dookoła Polski, aby zbierać pieniądze dla chorej dziewczynki. Mieszkaniec Czarnowa (gm. Krosno Odrzańskie) przejechał prawie 2700 km! W tym postanowił, że pobiegnie z Hela do Dąbia.

Finał biegu Sławka Tarczewskiego

W sobotę (28 sierpnia) odbył się finał Biegu dla Hani. O godz. 14.30 Sławomir Tarczewski wyruszył z placu św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim w stronę Dąbia i Kompleksu Wypoczynkowego "Temar", gdzie znajdowała się meta biegu. Sławek pokonywał ostatnie kilometry w eskorcie motocyklistów, rowerzystów i strażaków. W trakcie biegu dołączali do niego kolejni biegacze.

Na mecie biegu na Sławka Tarczewskiego czekała spora grupa widzów oraz Hania Ziółek wraz z mamą. Dziewczynka wręczyła kwiaty i upominki dla S. Tarczewskiego i jego towarzysza podróży, którym był rowerzysta Dariusz Grabiec. Wspólnie pokonali 575 kilometrów. Wszystko po to, aby więcej ludzi dowiedziało się o Hani i potrzebie pomocy dla dziewczynki. Ale na tym pomaganie się nie skończyło. Stowarzyszenie "Warto jest Pomagać" wzięło pod opiekę Hanię i na terenie Kompleksu Wypoczynkowego "Temar" rozstawione były puszki, a nawet odbyły się licytacji, które prowadził prezes stowarzyszenia Grzegorz Hryniewicz. Oczywiście pieniądze były zbierane na leczenie Hani.

Finał Biegu dla Hani. Sławek Tarczewski pokonał trasę z Helu do Dąbia (575 km!).

Sławomir Tarczewski pokonał prawie 600 kilometrów dla Hani z...

Lubuskie. Bieg Sławka Tarczewskiego z Helu do Dąbia dla Hani z Brzeźnicy. 23.08.2021:

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie