Zakład Carina Gubin - od powstania do upadku. Pracowało tam tysiące mieszkańców. Była to jedna z największych firm w regionie

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
1978. Hala produkcyjna. Dział rozkroju - manipulacja.
1978. Hala produkcyjna. Dział rozkroju - manipulacja. Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej
Kilka lat minęło odkąd rozebrano większość budynków po zakładzie obuwniczym Carina w Gubinie. A kiedyś pracowało tam blisko 2 tysiące osób i był to jeden z największych i najprężniej działających zakładów w regionie! Przeglądamy stare zdjęcia z zakładu Carina, wspominamy jak wyglądała miejscowa fabryka i przybliżamy Wam historię tego miejsca z pomocą Stefana Pilaczyńskiego ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej.

Jak to się zaczęło i skończyło?

W 1951 roku obiekty po fabryce Wolfa zostają wydzierżawione Państwowym Zakładom Zbożowym, a w 1956 roku zostały przydzielone nowo powstałym Gubińskim Zakładom Obuwia i Odzieży w Budowie. Nazwa zmienia się na przestrzeni lat. Od roku 1973 - Lubuskie Zakłady Przemysłu Skórzanego “Carina”. Po transformacji ustrojowej zakład ogłosił upadłość w sierpniu 1997 roku.

W kwietniu 2001 roku obiekty fabryki zostały sprzedane firmie "Magnum" z Gorzowa Wlkp. Jednak do dziś budynków nie udało się zagospodarować. Rozebrano stołówkę zakładową i na jej miejscu stanęła stacja benzynowa Shell, otwarta w 2006 roku. Rozebrano
także część obiektów zakładu niewpisanych na listę obiektów objętych ochroną konserwatora zabytków.
W sąsiedztwie dawnej "Cariny", na terenie boiska sportowego, w 2007 roku otwarto market "Tesco", a na terenie dawnego parkingu zakładowego, wcześniej parku z ławkami, stanęła w grudniu 1997 roku restauracja Mc Donald's. W kwietniu 2017 roku w miejscu dawnych warsztatów szkolnych i przychodni zakładowej zbudowano market budowlany Bricomarché.

Zdjęcie z lotu ptaka fabryki Ericha Wolfa sprzed 1945 roku.
Zdjęcie z lotu ptaka fabryki Ericha Wolfa sprzed 1945 roku. Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej

Zakład Carina zatrudniał 2 tysiące osób!

Likwidacja była dla gubińskiego rynku pracy największym ciosem. W latach swego rozkwitu zakład zatrudniał 2 tysiące osób. W chwili upadku straciło pracę kilkuset pracowników z miasta i gminy. Nic dziwnego, że losy "Cariny" nadal budzą zainteresowanie i nostalgię.

W połowie lat 50-tych i dla Gubina władze miejskie wystąpiły z wnioskiem o utworzenie zakładu obuwniczego w pomieszczeniach przedwojennej fabryki sukna, zwanej w skrócie fabryką Wolfa. Po wykonaniu prac adaptacyjnych już w marcu 1957 r. uruchomiono pierwszy oddział produkcyjny, który mieścił się w pomieszczeniach zajmowanych później przez ZPO "Goflan".
Rozpoczęto od produkcji damskiego obuwia tekstylnego. Pierwszym modelem były "gdynki". Przez 10 miesięcy pierwszego roku produkcji wytworzono prawie 400 tys. par butów. Załoga liczyła wówczas 300 osób.

- Mimo że na wiele lat do zakładu przylgnęła lekceważąca nazwa "kapciarnia", fabryka już w pierwszym roku istnienia stała się wiodącym zakładem przemysłowym Gubina, motorem jego rozwoju - mówi Stefan Pilaczyński ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Gubińskiej. - I funkcję tę pełniła przez następnych 40 lat - aż do upadku.

Tak kiedyś wyglądał zakład obuwniczy Carina w Gubinie.
Tak kiedyś wyglądał zakład obuwniczy Carina w Gubinie. Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gubińskiej

Złote czasy Cariny

Lata 70. W tym czasie, gdy dyrektorami Cariny byli Leszek Świłła oraz Jerzy Opara, wzrosła dyscyplina produkcyjna i technologiczna. Do zakładu trafiły i najnowocześniejsze - kupowane za granicą - maszyny. Przedsiębiorstwo z popularnej "kapciami" stało się wysoce specjalistycznym zakładem produkującym obuwie poszukiwane na rynku, rozwinął się eksport. Wskaźnik reklamacji spadł niemal do zera. Produkt "Cariny" został uznany za jakościowo najlepszy spośród wszystkich wytwórców obuwia klejonego. Zakład stał się największym producentem obuwia dziecięcego w kraju.

Fabryka dobrze radziła sobie przez kilka ładnych lat. Aż do transformacji ustrojowej w 1989 roku. Był to początek końca gubińskiej Cariny. Warunki systemowe i siła warunków zewnętrznych, jak m. in. utrata rynku wschodniego i rozpad krajowego, nieuczciwy, niekontrolowany przez nikogo import z krajów azjatyckich, sezonowość sprzedaży, zatory finansowe, drogie kredyty, brak możliwości konkurowania z tzw. szarą strefą - wszystko to sprawiło, że w sierpniu 1997 r. Lubuskie Zakłady Przemysłu Skórzanego "Carina" zostały postawione w stan upadłości. Odeszli ostatni pracownicy (ponad 600 osób). Największy gubiński zakład pracy przestał istnieć.

Czy coś powstanie w miejscu Cariny?

Po gubińskim zakładzie wciąż zostało kilka zrujnowanych budynków, a nazwę Carina obecnie możemy spotkać tylko przy miejskim klubie piłkarskim. Przez lata pojawiały się plotki, że budynki przy obecnym Tesco (które też zaraz przestanie istnieć na rzecz innego marketu) zostaną zagospodarowane. Pojawiali się inwestorzy, którzy mieli ambitne plany. Mówiło się o dużej galerii handlowej, która ostatecznie nie powstała. Te budynki, której jeszcze stoją, to niszczeją i czekają albo ktoś je uratuje, albo padną...

1978. Hala produkcyjna. Dział rozkroju - manipulacja.

Zakład Carina Gubin - od powstania do upadku. Pracowało tam ...

Informacje i zdjęcia wraz z opisami zaczerpnięte zostały z książki autorstwa Stefana Pilaczyńskiego "Zakład Obuwia w Gubinie 1956-1997"

W Lubuskiem zawalił się strop opuszczonej fabryki. Strażacy sprawdzają, czy pod gruzami są ludzie (TVN24):

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Zakład Carina Gubin - od powstania do upadku. Pracowało tam tysiące mieszkańców. Była to jedna z największych firm w regionie - Gubin Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie