KROSNO ODRZAŃSKIE: Mieszkańcy chcieliby basenu w mieście, ale on kiedyś tutaj był! (ZDJĘCIA)

Redakcja
Zdjęcia nadesłane przez Pawła Widczaka, prowadzącego portal Crossen an der Oder. - Wiele zdjęć pochodzi z rodzinnych albumów - przyznaje Widczak. - Nie jestem do końca pewien czy wszystkie zdjęcia przedstawiają ten sam zbiornik, ale wiele na to wskazuje.
Zdjęcia nadesłane przez Pawła Widczaka, prowadzącego portal Crossen an der Oder. - Wiele zdjęć pochodzi z rodzinnych albumów - przyznaje Widczak. - Nie jestem do końca pewien czy wszystkie zdjęcia przedstawiają ten sam zbiornik, ale wiele na to wskazuje. Archiwum prywatne
Mieszkańcy miasta często wspominają, że w Krośnie brakuje basenu. A czy pamiętają, że kiedyś taki był?

Do przeszłości wraca jeden z czytelników, pan Stanisław, który wysłał nam list:

„Mieszkańcy Krosna Odrzańskiego marzą o basenie. Oczywiście chodzi im o kryty basen. Sądzę, że obecnie niewielu mieszkańców Krosna pamięta, że w Krośnie był kiedyś basen odkryty i to o stosunkowo pokaźnych rozmiarach. Znajdował się on na końcu ul. Dąbrowskiego w wąwozie, między ul. Dąbrowskiego a obecną ul. Edisona.

W wąwozie tym płynął strumień i właśnie na jego bazie został zbudowany basen. Strumień wpływał do basenu z jednej strony, a po napełnieniu basenu wypływał z drugiej, utrzymując stały poziom wody. Basen został zbudowany przez wojsko. Powstał w 1959 roku i myślę, że oddano go do użytku w święto 22 Lipca tamtego roku, gdyż, jak pamiętam, nie był on czynny od początku wakacji. Basen był solidny, betonowy o trzech przylegających do siebie nieckach. Po lewej stronie, patrząc od ul. Dąbrowskiego, była niecka dla dzieci starszych i obok druga dla dzieci młodszych. Obie przylegały do niecki głównej. Niecka główna miała wymiary mniej więcej 25 x 15 m. Jej głębokość zwiększała się równomiernie od jednego metra aż pewnie do trzech metrów umożliwiając skoki do wody z istniejących na końcu basenu kilku startowych słupków. Opalać się można było na trawiastym stoku wąwozu. Nie przypominam sobie, aby na basenie był zatrudniony ratownik.

Pewnie go nie było. Nie było także toalet. Może były przewidziane w dalszych planach rozbudowy basenu. Ale rozbudowy już nie było. Basen był czynny tylko jeden sezon i został zamknięty. Myślę, że była to dzika budowa, bez wymaganych pozwoleń w tym pozwolenia sanitarnego. Być może okazało się, że strumień dostarczający na bieżąco wodę do basenu był nadmiernie zanieczyszczony i odpowiednie służby sanitarne zamknęły basen na zawsze. Obecnie nie ma po nim śladu. Na satelitarnej mapie widać miejsce po nim zarośnięte pokaźnymi drzewami będącymi miernikami upływającego czasu.

Zobacz też:
Żary. Remont basenu Kunice

Zobacz też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie